6.10. 13.11. 11.12.

20.00
Olivier Messiaen
„Kwartet na koniec czasu” (1940)
Izabella Szałaj-Zimak > skrzypce / Michał Pepol > wiolonczela / Andrzej Ciepliński > klarnet / Piotr Sałajczyk > fortepian
/// Muzeum Rzeźby im. X. Dunikowskiego „Królikarnia” - Oddział Muzeum Narodowego

Wstęp wolny
Ze wszystkich koncertów realizowane będą transmisje online (kliknij tutaj by śledzić na FB)

Wizje końca świata są różne. Ta Messiaenowska powstała w zamknięciu i poczuciu niepewności jutra – w niemieckim Stalagu VIII A w Görlitz (dzisiejszym Zgorzelcu), gdzie kompozytor trafił wraz z innymi francuskimi żołnierzami. Byli wśród nich muzycy, dla których napisał krótkie trio, a później rozbudował je do rozmiarów dzisiejszego kwartetu na klarnet, skrzypce, wiolonczelę i fortepian, który uważany jest za arcydzieło muzyki kameralnej XX wieku. Kompozytor wspominał, że z niedożywienia doznawał w obozie religijnych wizji, widział „tęczę Anioła Apokalipsy i osobliwe wirowanie barw”. W przedmowie do utworu objaśnił cały jego plan symboliczny, podkreślając, że koniec świata oznacza początek wieczności; utwór chwyta właśnie ten moment, kiedy jedyną nadzieję można znaleźć w modlitwie.

Sposobem na przejście przez „koniec czasu” jest modlitwa i kontemplacja.

Messiaen był człowiekiem niezwykle religijnym; katolicka teologia stanowi klucz do jego sztuki. W swoich utworach łączył ją w niezwykle oryginalny sposób z fascynacją kulturą Indii oraz uwielbieniem przyrody, szczególnie ptaków. Ich śpiew był źródłem inspiracji dla Messiaenowskich melodii; „ptasie” figury możemy rozpoznać w niejednym miejscu Kwartetu, zwłaszcza w części III, przeznaczonej na klarnet solo i zatytułowanej Otchłań ptaków. Kontemplacyjny ton pojawia się w duecie wiolonczeli i fortepianu w części V. Charakterystyczna dla muzyki Messiaena jest też synestezja, czyli kojarzenie dźwięków z konkretnymi barwami; łączenie ich, jak u większości ludzi smak kojarzy się z węchem. To nie tylko efekt głodu w zgorzeleckim obozie, ale rzadka, osobnicza cecha, która znalazła swoje odbicie w technice kompozytorskiej i estetyce francuskiego artysty. W Kwartecie najpełniej dochodzi do głosu w części VII, w której Anioł ogłaszający koniec świata ukazuje się w otoczeniu wszystkich barw tęczy. „Miecze ogniste, masy niebiesko-pomarańczowej lawy, gwałtowne gwiazdy, to właśnie owa gra barw, owe tęcze!” Kontemplacja, wręcz religijna ekstaza pojawia się w finale, w którym melodia skrzypiec wędruje wciąż ku górze, aż do kulminacji.

1. Liturgia kryształu
2. Wokaliza dla Anioła ogłaszającego koniec świata
3. Otchłań ptaków
4. Interludium
5. Pochwała wieczności Jezusa
6. Taniec gniewu na siedem trąb
7. Gra barw tęczowych dla Anioła ogłaszającego koniec świata
8. Pochwała nieśmiertelności Jezusa